Dlaczego niektóre klientki ,,zakochują się" w swoich trenerach personalnych?

trenerzy

 

Będąc ok. 5 lat Fitness Managerem w dużej korporacyjnej siłowni w Lublinie byłam odpowiedzialna za wszystkich trenerów personalnych i instruktorów fitness w tym klubie. Dobierałam kadrę, monitorowałam ich pracę, rozwój zawodowy, a także odbyłam z nimi wiele indywidualnych rozmów. Obserwowałam wiele postaw klientów wobec trenerów personalnych oraz trenerów wobec klientów.

Praca trenera personalnego wbrew różnym teoriom nie jest taka łatwa. Taka praca wymaga od trenera dużej wiedzy dietetycznej, anatomicznej i fizjologicznej. Trener powinien też być psychologiem, gdyż bardzo często klienci opowiadają podczas treningów o swoim prywatnym życiu- rolą trenera jest wysłuchanie i odpowiednia reakcja, ale trzeba mieć do tego przede wszystkim odpowiednie podejście i dystans.

Ok. 95% klientek trenujących z trenerami personalnymi ma ,,zdrowe” podejście do treningu personalnego i trenera, pracują w konkretnym celu, lubią swojego trenera (bo jak pracować z kimś kogo się nie lubi?), trener pomaga im osiągnąć wyznaczone cele.

Jednak zdarza się ok. 5% klientek, które patrzą na trenera jak na obiekt pożądania…

Słodkie i przemiłe sms-y, maile oraz telefony od niektórych klientek, to dla niektórych trenerów normalne :) 

Często mówiłam swoim trenerom, że trzeba mieć do tego wszystkiego dystans, trzeba być profesjonalistą i nie mieszać pracy z życiem prywatnym. Owszem zdarzają się trenerzy, którzy wykorzystują swój autorytet i umawiają się np. na randki ze swoimi klientkami (jednostki pośród trenerów!), ale są też trenerzy, którzy nie pozwalają sobie na beztroskie flirty, randki oraz wchodzenie w głębsze relacje ze swoimi podopiecznymi.

Trener personalny jest to pewnego rodzaju ,,idol” dla swojej klientki, nic więc dziwnego, że czasami podopieczna widzi swojego trenera w wyidealizowanym świetle i często przez to zauroczona jest swoim ,,guru” ;)

Trenerzy cieszą się dużym uznaniem pośród klientek – wielu z nich jest dla kobiet autorytetem i wzorcem męskości, którego czasami nie mają w domu... Trener personalny zna odpowiedzi na wiele nurtujących pytań, jest miły, wysportowany, zadbany i często po prostu przystojny (taka otoczka, to część jego pracy). Klientka zafascynowana taką postawą, dosłownie może chcieć uwieść coacha ;)  Zdarzają się także klientki, które np. celowo przychodzą na trening w obcisłej bluzce z wielkim dekoltem i bardzo krótkimi, obcisłymi getrami (tak jak wspomniałam  ok. 5% wszystkich klientek).

Klientka często zwierza się trenerowi dużo bardziej, niż najbliższemu przyjacielowi, buduje to pewne więzi międzyludzkie. Trener personalny jest wspierający, cierpliwy, daje przestrzeń i uwagę (kolejny raz podkreślam to część jego pracy). Niestety dla niektórych osób może to być pierwszy raz  w ich życiu, kiedy spotkali się z takim traktowaniem.

Coach na treningu musi czasami dotknąć swojej klientki, aby skorygować postawę podczas wykonywania ćwiczenia, co może być różnie odebrane przez osobę ćwiczącą. Kontakt fizyczny pobudza zmysły i podopieczna zaczyna najzwyczajniej marzyć o swoim trenerze.

W swojej pracy zauważyłam różne postawy klientek wobec trenerów personalnych.

Jak już wspomniałam większość klientek ma normalne podejście do swoich trenerów, mają z nimi poprawne  relacje do których nie można mieć zastrzeżeń! 

Często słyszałam od trenera personalnego, że lubi swoją klientkę, bo można z nią normalnie porozmawiać, jest  konkretna, słucha poleceń itp.. 

Jednak pamiętam też sytuacje, kiedy klientka podeszła do pewnego trenera i powiedziała uśmiechając się zalotnie: ,,oj chodź trenerku dziś na leżankę” lub inna wypisywała do trenera ,,sprośne" sms-y.  Zdarzały się też klientki, które kontrowersyjnie sapały podczas treningu.

Nie trzeba być psychologiem, aby zauważyć takie prowokacyjne  zachowania innych kobiet, szczególnie jak obserwuje to kobieta :)

 

Jakie są postawy trenerów personalnych wobec takiego zachowania niektórych klientek???

Większość trenerów jest w stałych związkach i po prostu ignorują lub śmieją się z różnych prowokacji niektórych klientek, trenerzy często opowiadają sobie nawzajem o tego typu sytuacjach, starają się robić swoje, ewentualnie, kiedy czują dyskomfort przekazują klientkę innym trenerom. Są też jednostki trenerów, którzy reagują na zagrania kobiet i zaczynają wchodzić w pewne relacje . Pewnie są też nieliczni trenerzy, którzy najzwyczajniej w świecie to wykorzystują, aby mieć dobrą zabawę. 

Owszem znam jeden przypadek, że wolny trener i wolna klientka poznali się podczas treningów personalnych, zakochali się w sobie i wzięli ślub- gratulacje! :) 

 

Czy mężczyzna powinien być zaniepokojony, gdy jego kobieta zaczyna trenować z trenerem personalnym???

Zazwyczaj nie! Ale na pewno powinien zrobić wywiad o danym trenerze personalnym tzn. jakie ma kompetencje, jakie opinie i warto, żeby go poznał, najlepiej zapisując się na daną siłownie. Często trener widząc i znając mężczyznę danej klientki, bardziej się przykłada do współpracy oraz  jeszcze bardziej zależy jemu na efektach u  klientki, aby zdobyć respekt i szacunek jej mężczyzny. Taka postawa trenera powoduje, że wszyscy są zadowoleni i spokojni. Owszem zdarzają się sytuacje, kiedy klientka danego trenera skarży się, że musi już skończyć treningi z trenerem, bo jej partner życiowy jest bardzo zazdrosny. Trochę się nie dziwię, że tak jest, szczególnie kiedy kobieta przychodzi do domu po treningu uśmiechnięta, zachwycona trenerem i dopiero treningiem. Tu ważne jest, aby kobieta mówiła dobrze o przebiegu treningu (doborze ćwiczeń, intensywności), a nie o samym trenerze, by po prostu nie wzbudzać zazdrości u swojego ukochanego mężczyzny.

 

Na koniec…

Powyższe przykłady ,,uwodzących” klientek są  nieliczne, ale, że są prowokacyjne i kontrowersyjne to wzbudzają uwagę. 

Większość klientek na treningach personalnych to osoby, które mają konkretne cele, a trener pomaga w ich realizacji. 

Często trener trenując z daną osobą 2-4 lata przechodzi z nią na stopę koleżeńską (chcąc nie chcąc), co jest procesem powszechnym i zrozumiałym.

Pamiętam sytuacje, kiedy mój maż, który też jest trenerem personalnym, dostał w nocy telefon od klienta, aby po niego pojechał do baru, aby zabrać go do domu, bo nie był on w stanie wrócić do domu o własnych siłach, jego koledzy go zostawili…. Oczywiście jest to skrajny i nieczęsty przypadek, ale pokazujący rolę trenera w życiu klienta po dłuższym czasie współpracy.

Każdy może trenować z trenerem personalnym, a to jakie podejście będziemy mieli do naszego trenera zależy od nas samych.

Na pewno trzeba się słuchać trenera (najlepiej jednego!), dyskutować z nim na nurtujące tematy, ale nie można ,,stawiać go na piedestale” i szanować bardziej od partnerów życiowych.

manago

 

Kontakt

tel: +48 501 198 630
mail: info@margaretteacher.com

Obserwuj nas

© 2017 Margaret Teacher. Wszelkie prawa zastrzeżone

Search

facebook_page_plugin