Co i jak jeść w Święta ???

IMG 6742 

Święta to czas spokoju, refleksji, spotkań rodzinnych, ale też często czas beztroskiego obżarstwa… Owszem rozumiem, że ciężko jest się oprzeć przygotowanym pysznym potrawom przez mamę, babcię lub ciocię, ale musimy pamiętać o paru ważnych zasadach siedząc przy świątecznym stole, aby czuć się dobrze i nie złapać zbędnych kilogramów.

  1. Podczas Świąt najlepiej jedz w porach swoich regularnych posiłków, albo postaraj się tak pokierować posiłkami, aby je spożywać w odstępie 3-4,5h. Pozwoli to odpocząć Twojemu żołądkowi, a tym samym Twoje enzymy trawienne będą miały czas, aby dobrze sobie poradzić z przyjętym wcześniej pokarmem i odpowiednio go strawić. Najgorsze jest podjadanie, które stale podnosi poziom cukru we krwi, a tym samy powoduje odkładanie się tkanki tłuszczowej… Mówiąc krótko nie ciap, ale jedz konkretne posiłki!
  1. Postaraj się unikać węglowodanów, tzn. nie jedz makaronu, ryżu, ziemniaków, chleba, a przynajmniej jedz te produkty w minimalnych ilościach jako dodatek do potraw! Duża ilość węglowodanów w połączeniu z białkiem, czyli mięsem i rybami, które w Święta spożywamy w dużej ilości, również utrudnia i spowalnia procesy trawienne. Można powiedzieć fachowo, że węglowodany trawione są przez nasz przewód pokarmowy na początku w jamie ustnej (odczyn zasadowy śliny), lekko nadtrawione przechodzą przez żołądek(odczyn kwaśny), a następnie przechodzą do dwunastnicy, gdzie podlegają dalszym wpływom enzymów trawiennych pochodzących z trzustki. Z dwunastnicy strawione węglowodany trafiają dalej do jelita cienkiego i grubego, gdzie uzyskane składniki odżywcze są wchłaniane. Cały proces trawienia węglowodanów odbywa się w środowisku zasadowym. Począwszy od jamy ustnej, a skończywszy na dwunastnicy.  Inaczej wygląda trawienie białek. Pokarmy białkowe (mięso, ryby, nabiał) podczas przeżuwania są mieszane ze śliną, jednak jej odczyn w przypadku pokarmów białkowych nie jest zasadowy lecz obojętny- ślina służy jako nawilżacz ułatwiający przeżuwanie i transport pokarmów białkowych do żołądka. W żołądku białko zostaje wymieszane z kwasem solnym i pepsyną- enzymem nasilającym działanie kwasu solnego. Pod wpływem kwasu solnego i pepsyny białka są trawione i przesuwane do końca żołądka zakończonego odźwiernikiem- otwiera się on w kontakcie ze strawionymi białkami  i umożliwia przeniknięcie stawionego pokarmu do dwunastnicy. A co się dzieje gdy nadmiernie łączymy duże ilości węglowodanów z białkami w posiłku? W jamie ustnej, podczas przeżuwania ślina staje się zasadowa, bo organizm zdiagnozował obecność węglowodanów. Taka zasadowa mieszanka białkowo-węglowodanowa trafia do żołądka, który z uwagi na obecność białka zaczyna swoją pracę. Wydziela kwas solny, który w pierwszej kolejności jest teraz zużywany na zneutralizowanie zasadowego odczynnika treści pokarmowej. Żołądek musi teraz wydzielić ponad ok. 4 razy więcej kwasu solnego, aby na początku zneutralizować, a dopiero w drugiej kolejności strawić dostarczone przez nas białko, a więc proces trawienny się wydłuża. Stąd ciężkość na żołądku po zjedzeniu schabowego z ziemniakami…. Tak spożywany pokarm prawie nigdy do końca nie będzie strawiony. Węglowodany zanim w pełni zostały strawione zostały poddane działaniu pepsyny i kwasu solnego. Białka krążyły w mieszance kwasowo-zasadowej kilka razy w żołądku. W efekcie część żywności nie została strawiona i w takiej postaci trafiła do kolejnych etapów układu pokarmowego, a kiedy tak odżywiamy się przez długi okres czasu, to taka niestrawiona treść może się odkładać w formie gnijących i fermentujących złogów w jelitach. Na szczęście mamy też pożyteczne bakterie w przewodzie pokarmowym (najwięcej w jelitach), które pozwalają nam strawić resztki niestrawionego pokarmu na drodze fermentacji, dlatego ważne jest wspomagania układu pokarmowego probiotykami i prebiotykami o których pisałam w artykule http://margaretteacher.com/index.php/component/k2/item/24-kiszone-a-nie-kwaszone-o-bardzo-istotnej-roznicy . Korzystne jest przy łączeniu węglowodanów i białek, spożywanie dużej ilości warzyw, a więc antyoksydantów i błonnika!
  1. Nie jedz ciast i słodyczy lub ustal sobie, że zjesz je tylko jeden raz w ciągu dnia. Regularne jedzenie słodyczy powoduje duże wyrzuty insuliny do krwiobiegu (hormonu ,,zbijającego” cukier), a tym samym zaburzenie gospodarki cukrowej powodując hiperglikemię (za dużo cukru we krwi), a następnie hipoglikemię  (za mało cukru we krwi) i w następstwie odkładanie się tkanki tłuszczowej. Jednak lepiej jeść słodkości (jeżeli już) po zbilansowanym posiłku np. po sałatce z warzywami i mięsem lub rybą, niż  podjadać je między posiłkami. Zbilansowany pokarm spowoduje opóźnienie wchłaniania cukru do krwiobiegu, a tym samym nie będzie, aż tak dużego wyrzutu insuliny. Podjadanie samych słodyczy to najgorsza opcja, która automatycznie powoduje odkładanie tkanki tłuszczowej. Więcej o gospodarce cukrowej naszego organizmu napisałam w artykule http://margaretteacher.com/index.php/component/k2/item/27-jak-dziala-cukier-i-insulina-w-naszym-organizmie-dlaczego-tyjemy-przy-insulinoopornosci
  1. Podczas Świąt jedz dużo warzyw! Warzywa zawierają dużą ilość błonnika, który ma za zadanie przyspieszyć przesuwanie się treści pokarmowej w naszym przewodzie pokarmowym (lepsza perystaltyka jelit), ale także spowolnić wchłanianie cukrów prostych do krwiobiegu i tym samym lepiej kontrolować gospodarkę cukrową organizmu. Ponad to warzywa są ,,mile widziane” przez pożyteczne bakterie żyjące w naszych jelitach i dzięki temu rozrastają się zyskując przewagę nad drobnoustrojami niepożądanymi w naszym przewodzie pokarmowym, a zdrowe jelita to zdrowy człowiek!
  1. Pij dużo wody. Odpowiednie nawodnienie organizmu ma ogromne znaczenie dla naszego zdrowia. Pisząc krótko- picie wody (najlepiej mineralnej) powstrzymuje apetyt, poprawia trawienie w ciągu dnia, przyspiesza metabolizm, pomaga w dostarczaniu składników odżywczych do wszystkich narządów, dotlenia organizm, poprawia funkcjonowanie nerek i wątroby oraz odkwasza organizm, pomaga w usuwaniu toksyn z organizmu.

IMG 7058

Korzystne są również rodzinne świąteczne spacery lub zabawy ruchowe, aby choć na trochę odejść od świątecznego stołu... Dotleniają nasz organizm, korzystnie wpłyną na nasze samopoczucie, ale także przyspieszą metabolizm i dobrze wpłyną na procesy trawienne.

Mam nadzieję, że powyższe wskazówki pozwolą Wam ,,przetrwać” Święta bez zbędnych bóli brzucha, uczucia ciężkości oraz poczucia wyrzutów sumienia, że przesadziliście z jedzeniem. Oczywiście nie zachęcam do restrykcji w diecie podczas Świąt! Przecież  Święta są też po to, by zjeść nieco więcej niż zawsze i się radować tym czasem. Jednak zachęcam do trzymania się powyższych zasad, które pozwolą Wam być zdrowszymi po Świętach :) 

 

Kontakt

tel: +48 501 198 630
mail: info@margaretteacher.com

Obserwuj nas

© 2017 Margaret Teacher. Wszelkie prawa zastrzeżone

Search

facebook_page_plugin